• Wpisów:99
  • Średnio co: 16 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 19:25
  • Licznik odwiedzin:5 173 / 1661 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
"Pewnego smętnego dnia, kiedy po raz kolejny pokłóciła się z matką, wyszła na dwór przechadzając się po pobliskim parku. Mijała puste alejki, które były bardziej ciemne niż zwykle. Ludzie ignorowali ją, ignorowali jej łzy które spływały po jej zimnych policzkach. Skręcając w kolejną ścieszkę, obłożoną kolorowymi liściami do jej uszu dobiegł wysoki dźwięk który rozniósł się po całym jej ciele. Po karku przeszły ciarki, które niemal ją obezwładniły. Dziewczyna czując że dźwięk dobiega z niedaleka, przyspieszyła kroki i w końcu znalazła to czego szukała. Na schodkach siedział chłopak, z gitarą w ręku i śpiewał jej ulubioną piosenkę. Wokół stali ludzie, którzy podobnie jak ona wsłuchiwali się w piękną melodię jego głosu. Chłopak siedział w bluzie, widać było że jest mu zimno, jednak nie przestawał śpiewać. Dziewczyna wyjęła z kieszeni telefon i zrobiła mu zdjęcie, po czym wróciła do domu.
Następnego dnia, kiedy wszystko powoli się układało Samanta, bo tak jej było na imię wróciła do parku szukając tego chłopaka, tego z niesamowitym głosem i niesamowitymi oczami pełnymi pasji i ciepła. Znalazła go. Wrzuciła mu parę groszy.
Tak mijały dni, kiedy dziewczyna uzależniając się od tego chłopaka spędzała przy nim każdą minutę. Chciała go słuchać, chciała go widzieć, chociaż nie zamieniła z nim ani słowa. Nie mogła spać nocami, w jej głowie siedział tylko on.
Pewnego ranka, dziewczyna wstała pełna szczęścia. Nałożyła na siebie tylko bluzę i wybiegła z domu. Stojąc w miejscu, które było już jej znane, nie zastała go. Zrobiło się jej bardzo przykro. Kolejnego dnia było tak samo. Schody na których wcześniej siedział chłopak który był dla niej wszystkim, dziś wyparował. Znów nie spała. Minęły lata, dziewczyna wyszła za mąż, miała dzieci, ale wciąż nie mogła o nim zapomnieć. Pewnego dnia kiedy w sklepie mąż dostrzegł zdjęcie małego chłopca z gitarą w portwelu swojej ukochanej.
- Kto to jest? - wskazał na zdjęcie.
- To? - uśmiechnęła się - to moja pierwsza miłość.
Mężczyzna się zaśmiał.
- Aż tak bardzo podobała ci się moja muzyka?" - Biebsiur <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Mamo?
Pamiętasz to jak byłam twoją ksieżniczką?
Książe o mnie zapomniał i zostawił mnie ze złamanym sercem
Teraz zamiast tiary
Noszę blizny
Mamo przepraszam.

Tato?
Pamiętasz to jak razem gotowaliśmy?
Robiliśmy nieskończenie posiłków dla całej naszej rodziny.
Teraz przeskoczyłam połowę moich posiłków.
I mam nadzieje,ze tego nie zauważysz.
Tato przepraszam.

Braciszku?
Pamiętasz jak graliśmy w powiedzonka?
Zapraszaliśmy inne dzieci z sąsiedztwa aby też zagrali.
Teraz nie mam już siły.
Teraz ledwo co opuszczam mój pokój.
Braciszku przepraszam.

Siostro?
Pamiętasz jak bawiłyśmy się w nasze wymyślone zabawy?
Byłyśmy księżniczkami,syrenkami i innymi postaciami.
Teraz to jest mój rekord w udawaniu.
Noszę teraz więcej mask.
Siostro przepraszam.

Przyjaciele?
Pamiętacie kiedy byliście prawdziwi?
Razem usypialiśmy ,smialiśmy się, robilismy żartu.
Teraz wy wszyscy odeszliście.
Zostawiliście mnie samą z tym wszystkim.
Starzy przyjaciele przepraszam.

Nauczyciele?
Pamiętacie kiedy byłam dobrą uczennicą?
Robiłam wszystkie prace domowe i mnie kochaliście.
Teraz jestem zbyt cicha i zamknięta w sobie.
Nie mogę się skupić kiedy nie widzę dla Siebie przyszłości.
Nauczyciele przepraszam

Wszyscy?
Pamiętacie kiedy byłam idealna?
Wymuszaliście na mnie skrajność i złamaliście mnie.
Teraz zamiast bycia normalną.
Walczę by być wystarczającą.
Społeczeństwo przepraszam.

Muzyko?
Pamietasz moje złe noce?
Robiłaś wszystko abym poczuła się lepiej.
Teraz ja Cię potrzebuję.
Tak bardzo mi pomogłaś.
Muzyko Kocham Cię.
 

 
  • awatar nołnormal ;3: megaaa ! // wbij i skomentuj ostatni wpis ♥ + genialnie tu *_*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
choćby było wokół ciebie miliony ludzi i tak będziesz samotna
 

 
ehh kocham go.
 

 
14 dni.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Nieważne, ile masz blizn
albo jak bardzo są głębokie
albo czego używasz
albo w którym miejscu się kaleczysz.
Samookaleczanie to samookaleczanie.
 

 
A teraz pójdę do pokoju, zamknę drzwi, wyjmę żyletkę i kolejny raz przekonam się, że nikomu nie zależy.
 

 
- Palisz?
- Tak.
- Ile paczek dziennie?
- Trzy.
- Ile kosztuje jedna?
- 12 zł
- Od dawna palisz?
- Od 20 lat.
- Uśredniając wydajesz 36 zł dziennie na papierosy, co daje 13140 zł rocznie. W ciągu ostatnich 20 lat wypaliłeś 262 800 zł. Nawet biorąc pod uwagę fakt, że kiedyś papierosy były tańsze, nie uwzględniamy przecież kosztów inflacji, itp. Możemy więc założyć, że to faktycznie przybliżone wydatki?
- Zgadza się.
- Czy wiesz, że gdybyś odkładał te pieniądze w banku na oprocentowanym rachunku oszczędnościowym mógłbyś kupić sobie za to nowiutkie Porsche?
- A Ty palisz?
- Nie.
- To gdzie twoje Porsche?
 

 
jeszcze tylko 15/14 dni.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
"Jak Ci się układa? Mam nadzieję, że jest git i że w przeciwieństwie do mnie k***a jakoś w nocy śpisz."
 

 
"zobacz jak wszystko szybko się zmianie coś jest a później tego nie ma."
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
postanowiła, że jak napisze jakieś opowiadanie to najpierw wstawie tutaj.
  • awatar Yolo *.*: ♥. Mega bloog . i love bieber :D ♥.+ zapraszam do mnie :D
  • awatar ✝ ѕateenkaari ♥: Super. *o*. Cudny blog. ;). + Zapraszam do mnie, jak możesz zostaw coś po sobie :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wyobraź sobie, że masz męża, dwójkę wspaniałych dzieci. Idziecie szczęśliwi ulicami Kanady. Ty wtulona w swojego ukochanego, a dzieci radosne, biegną przed wami. Przechodzicie obok teatru.Nagle zauważyłaś tam jakiegoś żula.Ubrany jest w jakieś stare, poszarpane ubrania, brudny z pochyloną głową. Rozpoznajesz go po chwili. To Twój idol.Popatrzyłaś na swój tatuaż na nadgarstku : Kidrauhl <3
Wszystkie wspomnienia wracają. Teraz myślisz co się z nim stało? To człowiek nie do poznania. Prosisz męża, aby poszedł z dziećmi, a ty za chwile do niech dołączysz. Podchodzisz do niego.
- Cześć Justin. - on tylko na Ciebie spojrzał. Zamarłaś. Te oczy.Kiedyś takie czekoladowe, a teraz wyblakłe, smutne. Usta wcześniej roześmiane, a w tym momencie w prostym zarysie.Twarz.. Inna. Bez jakiegokolwiek wyrazu. Czemu się tak stoczył? Siadasz obok niego, dotykacie się ramionami.
- Nie wiem jak do tego doszło i chyba nie chcę wiedzieć, ale.. - pokazujesz mu swój tatuaż - belieber forever, pamiętasz?
Spojrzał Ci prosto w oczy. Zobaczyłaś w nich litry słonej cieczy. Nagle powrócił ten stary Justin. Ten którego wcześniej kochałaś. I nadal kochasz. Jest w Twoim sercu. Zaczęłaś szlochać.
- nie chciałem, aby tak wyszło.- powiedział swoim zachrypniętym głosem -ale zawiodłem ich. Zawiodłem swoją rodzinę. Moich Belieber. Zostałem sam.
Przytulasz się do niego. Nie zwracasz na to uwagi, że nie pachnie zbyt ładnie, nie mył się przez nawet kilka miesięcy.
- kocham cię. - wyszeptałaś mu do ucha.
- Ja ciebie też- Objął Cię ramieniem.
- Pamiętasz jak nam mówiłeś, że nigdy nie wolno się poddawać? Spełniać marzenia? Gdy teraz siedzisz tutaj widzisz jak nam było trudno.. Ale staraliśmy się zrobić to dla ciebie.. Teraz ty zrób to dla mnie. Dla swojej KSIĘŻNICZKI BELIEBER.
Przytuliłaś go mocniej, pogłaskałaś po policzku i dodałaś ;
- Believe.
Po czym odeszłaś do rodziny.
- Mamusiu kto to był? - spytała Twoja córeczka.
- kochanie to była moja pierwsza miłość, chłopak, który pokazał mi, że warto spełniać marzenia. Dzięki niemu jestem tutaj. Z ami. I powiedział ; Never say Never.
- a co to znaczy?
- Nigdy nie mów nigdy. - odparłaś ze łzami w oczach.
Twoja córeczka Cię przytuliła i powiedziała :
- Ja też go kocham i będe kochać, ponieważ dzięki niemu teraz cię przytulam.
* miesiąc później.*
WIADOMOŚCI.: Sławny Justin Bieber w wielkim stylu powrócił na scenę. powiedział tylko :
- TERAZ TO JA ZAWALCZYŁEM O WAS, O MOJĄ RODZINĘ! NEVER SAY NEVER MOJA KSIĘŻNICZKO BELIEBER.

-------------------
TAKIE SOBIE MOJE OPOWIADANIE DUPNE.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
17 dni.
  • awatar Powolna Autodestrukcja: Ej, tak przeglądam wpisy i nie ogarniam, ale martwię się napisz mi na priv co się stało, może...No nw...ale napisz koniecznie i trzym się
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
"Nie ten kto z Tobą tańczy, nie ten który się śmieje, a ten kto z Tobą płacze, jest Twoim przyjacielem.
Tylko tych prawdziwych w biedy obliczu poznasz, c**j w dupę fałszywym, czas ich w p***u pognać."
 

 
17 dni. czekam. a potem? potem koniec.
 

 
Wiecie czego najbardziej chce? Prawdziwej miłości, nie takiej dla zmiany statusu, ale czegoś szczerego, prawdziwego.
  • awatar My heart.: ja tak samo.. zapraszam do mnie. skomentujesz mi wpisy ? : )
  • awatar feather .: no właśnie .. wpadnij do mnie, zapraszam :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
to we mnie tkwi problem. to ja nic nie znaczę. czemu? to boli. ranisz mnie. wiem jestem inna, ale też mam uczucia. jeszcze 18 dni ona przyjedzie. zobaczę jej uśmiech przytulę ja powiem, ze kocham i pojedzie. znów zostawi mnie samą. i znów będę sam. i tak w kółko. ale po tym jak pojedzie już mnie nie zobaczy.
 

 
ehh dokładnie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Kto powiedział, że noc jest do spania?
Nie, nie, noc jest właśnie od niszczenia sobie życia.
Od analiz tego, co było już i tak zanalizowane milion razy.
Od wymyślania dialogów, na które i tak nigdy się nie odważymy.
Noc jest od tworzenia wielkich planów, których i tak nie będziemy pamiętać rano.
Noc jest od bólu głowy do mdłości, od wyśnionych miłości."
 

 
to przerażające, jak łatwo i szybko zaczynam czuć się samotna. niby mam obok siebie przyjaciół i znajomych, ale w dni takie jak ten, czuję się po prostu pominięta, zapomniana. nigdzie tak naprawdę nie przynależę, dla nikogo nie jestem numerem jeden, nikt nie myśli o mnie tuż po otworzeniu oczu i tuż przed ich zamknięciem. może to we mnie tkwi jakiś problem? może odtrącam od siebie ludzi? może jestem już na tyle zniszczona od środka, że nikt nie widzi u mnie jakichkolwiek zalet. wiem, że jestem trudna, że mój charakter nie należy do najłatwiejszych, że denerwuję ludzi a moje nawyki są irytujące. czasami sama najchętniej rzuciłabym to w cholerę i tak zwyczajnie skończyła ze sobą, ale nie umiem.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›